Kiedy nie widać nic

Ostatnie dni października, który w tym roku był w większości pięknie złoty, jesienny. Jakiś tam kolejny poranek, wstajesz rano, wyglądasz za okno a tam nic. Nie ma domów, nie ma bloków, dachów, kominów, drzew, aut. Po prostu nic. Wszystko zniknęło. Jest za to bardzo jasno i tak dziwnie czysto, pusto.

Mgła to ponoć „krople wody zawieszone w powietrzu”. Ja wyobrażam sobie to tak, jakby deszcz nagle się zatrzymał. I wszystko inne wraz z nim. Tak jakby ktoś wcisnął „pauzę” w naszym zawirowanym świecie i kazał nam się rozejrzeć za tym, co nagle zniknęło. Siedząc w miejscu, pośrodku mlecznej poświaty nic nie widać. Trzeba się ruszyć i przechodząc z jednej mgły w drugą odkrywać na nowo dobrze znaną rzeczywistość.

Tak właśnie zrobiłyśmy pewnego popołudnia z Kasią. Miasto we mgle zawsze jest inne. Trochę smutne i poważne, ale równocześnie piękne, bo miękkie światło wydobywa z niego niepowtarzalną magię. Spacer po zamglonym Krakowie był wyjątkowy. I miałam do tego odpowiednią, wyjątkową towarzyszkę. Dziękuję Kasi za wytrzymanie przenikliwego chłodu i dzielne pozowanie do moich zdjęć, a mojemu miastu dziękuję za nadanie im niepowtarzalnego klimatu.

Mówiłam już, że lubię jesień? Zarówno taką białą, cichą, jak i złotą, słoneczną i pełną życia. Dziś jej pierwsze oblicze, następnym razem będzie kolorowo. Zapraszam! 🙂

27n

19

20

26

3m

4m

7m

15

13

9m

10a

23

22

21

17

18

16

28

11m

12

24

30

29

31

1m

32

34

IMG_7202

IMG_7199

33

2m

35

Reklamy

4 thoughts on “Kiedy nie widać nic

  1. bardzo, bardzo ciekawe.

    po 1. – uwielbiam jesień. jesienne mgły także.

    po 2. – szalenie podoba mi się takie spojrzenie na mgłę: „Ja wyobrażam sobie to tak, jakby deszcz nagle się zatrzymał. I wszystko inne wraz z nim. Tak jakby ktoś wcisnął „pauzę” w naszym zawirowanym świecie i kazał nam się rozejrzeć za tym, co nagle zniknęło.” przypomnę to sobie z pewnością przy najbliższej jesiennej mgle.. ;>

    po 3. – fantastyczny pomysł na zdjęcia!

    po 4. – zachwycać się krakowskim smogiem… 😉 ach. to można aż tak kochać życie.. pięknie 😉

  2. Haha krakowskiego smogu nie lubię, ale skoro może być malowniczy, to trzeba nawet i to wykrozystać. Dziękuję jeszcze raz za miłe słowa 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s